23.12.17 Administrator
Wesołych Świąt

...

30.08.11 Administrator
Biesiada na zakończenie wakacji

           I stało się – wakacje w Bibliotece dobiegły końca. D...

15.07.09 Administrator
Kącik poezji

 Jeśli chcesz umieścić swoje wiersze na naszej stronie, to przyślij je na a...

02.07.14 Administrator
Gdzie jest Jennifer?

           Pojawił się miesiąc czerwiec, a z nim czas nadchodzącyc...

22.05.13 Administrator
Poetycki Koncert Życzeń z Tuwimem

15 maja 2013 roku odbył się kolejny Poetycki Koncert Życzeń, tym razem dedyk...

 

Domowa Aktualności Antoni Siedlecki
NEWS: UWAGA !!! Zmiana godzin pracy biblioteki. Aktualne godziny pracy umieszczone są z menu Działy i Filie. BIBLIOTEKA CZYNNA: PN - 7.00-15.00, WT-PT - 10.00-18.00 W SOBOTY od 9.00 do 14.00.

styczeń 2018
P W Ś C Pt S N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31 1 2 3 4

Zaproszenia

kartka1
Galeria

Antoni Siedlecki PDF Drukuj Email

Skromność

 

Ja poetą nie jestem

tylko kartek szelestem

wierszy, które ktoś czyta.

Jam układał je nocą,

kiedy gwiazdy migocą,

by zostały w zeszytach.

I w nich trwały na wieczność

tak, jak Wasza serdeczność,

która teraz mnie wita.

 

Wyznanie

 

Poezjo moja, me kochanie,

Kocham Cię w dzień i pośród nocy.

Dziwne to moje miłowanie,

bo ty w mym życiu dumnie kroczysz.

Widzę Cię zawsze w złotej koronie,

pośród prześlicznej mgły błękitu.

I wyciągając do Cię dłonie,

w marzeniach sennych czekam świtu.

A kiedy ranek już nastaje

i słońce ziemię opromienia

nadchodzisz śliczna ponad gajem,

jam Twej piękności nie doceniał…

Przesyłasz uśmiech z pąków kwiatów,

dumna w swej miłej złożoności.

Przybywasz jakby spoza światów,

chciałbym, byś wzięła mnie w swe włości.

 

To jeszcze nie jesień

 

To jeszcze nie jesień ma miła,

choć wrzosy rozkwitły już w lesie.

Pamiętam, jak do mnie mówiłaś,

że wrzesień nam szczęście przyniesie…

Już wrzesień me lube kochanie,

czerwienią się pyszy kalina.

Lubością Cię moją nie zranię,

na wierność się moją zaklinam.

Spójrz miła, już żółkną platany,

cichutko spadają z drzew liście.

Czerwienią się ścielą kasztany

i jarząb się czubi ogniście.

Ta lubość me serce rozgrzewa

jak piękne oblicze dziewicy.

Posłuchaj najmilsza, jak śpiewa

wiatr w fałdach Twej ślicznej spódnicy.

To wrzesień ma miła tak śpiewa,

że serce radośniej w nas bije

i dziwną podnietą napawa,

przed którą się nikt nie ukryje.

Ten wrzesień Nam szczęście przyniesie.

Tak do mnie najmilsza mówiłaś.

Pamiętam – niejeden już wrzesień,

ten jednak – Kochanie wyśniłaś…

 

Ballada deszczowa

 

Ballada deszczowa – ballada,

cichutko na wietrze deszcz śpiewa.

Melodię przemiłą jej nadał

głos liści, szumiących na drzewach.

Cichutko melodia jej płynie

w maleńkich kropelkach po oknie.

Być może, że szybko nie spłynie,

choć może nadmiernie przemoknie.

Ukryta w zieloność drzew liści

melodią me serce rozgrzewa

marzenia spokojnie swe ziści,

jeżeli nie spłynie po drzewach.

Wsłuchany w kropelki deszczowe

wyczuwam rytm mego walca

choć niebo jest bladotęczowe,

próbuję zatańczyć na palcach.

Ballada tęczowa, ballada

 na deszczu wciąż moknie i moknie

być może, że z tego jest rada,

że spływa po liściach przy oknie.

Do Boga swe modły zanoszę

ażeby dopomógł balladzie.

- Mój Panie! O jedno Cię proszę

- Niech aby do snu się nie kładzie.

- Niech wszystko, co umie wyśpiewa,

niech dźwiękiem tęczowym wydzwoni,

Niech chronią ją listki na drzewach.

Niech chmurka grzywiasta ją broni.

Z balladą być może radośniej

choć życie ballady trwa krótko.

Zgubiłaś ballado przenośnię

więc jakąż zanucisz nam nutką?

Słoneczko się z chmur wyłoniło

i deszczyk już padać przestaje…

Balladę moją przyćmiło…

Wraz z deszczem popłynie… nad Krajem.

 

Wędrowcem jestem

 

Wędrowcem jestem tej ziemi

gdzie rosną dumne platany

choć obcy, to między swymi.

Ta ziemia, mój Kraj ukochany

a  na tej ziemi, Kochani

Bóbr płynie i rzeka Kwisa.

To miasto życia przystani

spokój w nim i błoga cisza.

Może mi ktoś pozazdrości,

że tu zostałem na stałe.

Tu złożę swe stare kości,

przeżywszy życia kawałek.

 

Copyright © 2009-2012 Zbigniew Białkowski
Wszelkie prawa zastrzeżone.
zb10@poczta.onet.pl

Design ZB